Skąd ten niebieski?

W pierwszym poście w zasadzie nie mogłam nie nawiązać do nazwy bloga. Bo to właśnie dzięki #Structogram dowiedziałam się, jak wiele jest we mnie niebieskiego. Ale po kolei…

Na Structogram wybrałam się w marcu 2015 r. Wygrałam bilet, wybrałam Warszawę jako miejsce szkolenia i pojechałam. Wcześniej poczytałam trochę o tym, co mnie bardzo zainteresowało. Początkowo miałam odczucia,że to trochę marketingowy tekst i kolejne szkolenie typu ‚Jesteś zwycięzcą’, niemniej byłam ciekawa rezultatów i nie nastawiałam się na nic.

I to był naprawdę strzał w 10. Po pierwsze dlatego, że byłam wtedy w nieco trudniejszym okresie swojego życia i potrzebowałam pozytywnej energii, a po drugie, i dużo bardziej ważne, zrozumiałam w końcu dlaczego jestem taka, jaka jestem. Czytam po 10 razy tego samego maila przed wysłaniem, przy rezerwacji hotelu muszę sprawdzić wszystkie inne w okolicy, czy przypadkiem nie mają lepszych warunków/promocji/atrakcyjniejszej ceny. Bardzo dbam o szczegóły, a wszystko co robię musi być na 100%. Tak po prostu jest z tym niebieskim. Zastanawiało mnie dlaczego nowo poznani ludzie uważają mnie za wycofaną (co mnie bardzo smuciło, bo przecież każdy chce być akceptowany). Na #Structogram dowiedziałam się właśnie, że to zielony jest mistrzem w nawiązywaniu relacji. A niebieski poznaje, bada, potrzebuje czasu. I dopiero wchodzi w relację. I nie ma rzeszy przyjaciół. Ma jednego, no góra dwóch. Ale oddany jest za to na maxa. I co najważniejsze, po Structogramie, zaakceptowałam te wszystkie cechy, co przyniosło dużą ulgę, ale i otworzyło mnie na świat i na patrzenie na wiele aspektów z ‚lotu ptaka’.

Świat potrzebuje wszystkich kolorów!

#Structogram to szkolenie o biostrukturze. Każdy z nas składa się z 3 kolorów: niebieskiego, zielonego i czerwonego. Nie jest powiedziane, że jesteśmy zbudowani tylko z jednego koloru (podobnie twierdził Jung). Ani który jest najlepszy. Niema czegoś takiego. U mnie ten niebieski po prostu dominuje.

W Polsce Master Trenerem jest Ania Urbańska, jej szkolenie składa się z trzech poziomów. Startujemy od poznania swojej biostruktury. Potem, jakby naturalnym krokiem jest Klucz do poznania drugiego człowieka czyli Triogram, na który wybrałam się już samodzielnie w Poznaniu. Kolejne części dotyczą przywództwa i budowania zespołu i jeszcze w nich nie uczestniczyłam. Szkolenia odbywają się w całej Polsce, zarówno w grupach osób, które się nawzajem nie znają, jak i w grupach np. firmowych.

Uwierzcie mi, po tej dawce wiedzy życie staje się łatwiejsze. Również dlatego, że zaczynacie rozumieć innych. Oczywiście nie jest tak, że po jednym Structogramie (2 dni szkoleniowe), jesteście w stanie z kimś pogadać i powiedzieć od razu, jaką ma biostrukturę. Ale przynajmniej jesteście w stanie oszacować jaki kolor może dominować. A dzięki temu można dopasować formę komunikatu (np. mój szef, który jest czerwony, woli by treść maila była w punktach – ma być konkretnie, a z kolei zielona koleżanka lubi, kiedy ta sama treść napisana jest w rozbudowanych zdaniach, bo wtedy lepiej się jej to czyta), role w zespole (jedni lubią tabelki, inni gadanie z klientami) czy ewentualnie zagaić rozmowę (np. niebieski nie znosi „pitu-pitu” przed załatwieniem sprawy biznesowej, ale za to świetnie się odnajduje w tabelkach, natomiast zielony najpierw chce pogadać o całym wczorajszym dniu, zanim przejdzie do biznesu, a tabelki najlepiej by dla niego nie istniały). Ania i cały zespół Structogram Poland przekazują szereg materiałów np. oryginalną książkę Structogram. To co ważne to wspólna praca na szkoleniu w waszych kolorach (nareszcie ktoś mnie rozumiał w 100% i nie patrzył, jak na dziwoląga :)).

Warto wybrać się tam z jakąś fajną dla Was osobą. Od czasu, gdy moja głównie zielona przyjaciółka wybrała się na Structogram, nasza komunikacja jest kwiecista. Przy projektach, które razem robimy, albo gdy gadamy zwykle co jakiś czas, wystarczy rzucić ‚wiesz, ona myśli na czerwono’, albo ‚to taki typowy zielony’ i wiadomo o co chodzi 🙂 Zresztą nawzajem się też uczycie, bo każdy ma inne spojrzenie i ta wiedza o biostrukturach się pogłębia.

Dla mnie Structogram był początkiem fajniejszego życia. I naprawdę kocham teraz ten swój niebieski bardzo 😀 za:

  • szczerość,
  • dokładność,
  • analizę i planowanie,
  • oddanie się czemuś na 100%, a nie po łebkach.

Generalnie bardzo polecam biostrukturę i Structogram. Mi ułatwia życie, otwiera oczy. Tematyka szalenie interesująca. Na tyle, że postanowiłam dalej zgłębiać ten kolorowy temat. Ale o tym to już w kolejnym poście 🙂

I jak Wam się podobał pierwszy #post? Za długi, za krótki, intrygujący, ciekawy? Jestem szalenie ciekawa Waszych opinii? Zrobicie mi wielką przyjemność zostawiając swój komentarz. Wszystkie mile widziane 🙂

Reklamy

11 komentarzy Dodaj własny

  1. Marta pisze:

    Gratuluję pierwszego wpisu! 🙂 Świetnie wyjaśniłaś o co chodzi w życiu niebieskiego. Mam tego koloru tylko parę punktów – nie pamiętam dokładnie ile 😀 Z przyjemnością będę śledzić dalsze wpisy!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Marta, dziękuję za Twoje słowa. To dla mnie bardzo ważne. I kamień z serca, że jest zrozumiale 🙂
      Zapraszam na kolejne posty. Pozdrawiam

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s