Pieluszki Lupilu. #Soft & #dry

#Rekrutacja do testowania pieluszek #Lupilu była pierwszą, w której wzięłam udział z Radośnikiem. Oczywiście gdyby nie on, nie miałabym jak ich przetestować 🙂 Jest to #nowość na polskim rynku (mają też pieluchomajtki), dostępna tylko w Lidlu. Do wykonania były 3 główne zadania. Należało sprawdzić:

  1. Czy ruchy dziecka w pieluszce są swobodne (bez ubrania)?
  2. Czy ruchy dziecka, po jego ubraniu są swobodne i dobrze się czuje w pieluszce? Czy zachowuje się naturalnie i nic mu nie przeszkadza?
  3. Czy pieluszka zapewniła spokojny sen i wystarczyła by dziecko dobrze spało?

Po otrzymaniu paczki oraz jej rozpakowaniu od razu wyjęłam pieluchę, aby jej dotknąć, sprawdzić jak pachnie, jaka jest miękka. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy (co z punktu widzenia praktyczności pieluchy, nie jest wcale takie konieczne), to piękne kolory. Nie ukrywam, że takie mięty, pastele to moje ulubione kolory (w ogóle jestem z tych ‚kolorowych’, nie przepadam za czarnym). No i zwierzątka nam podpowiadają, gdzie jest przód, a gdzie tył. Taki zabawny ‚gadżet’, jak dla mnie 🙂

lupilu-kolory-e1513547563462.jpg

Jednak pierwszą cechą, którą koniecznie chciałam sprawdzić, było to czy pieluchy mają z tyłu gumkę. Kiedy używaliśmy innych bez gumki, to niestety po nocce zdarzały nam się wypadki z brudnymi body na plecach, więc generalnie staramy się używać właśnie tych z gumką. Lupilu niestety gumki nie miały. I tu pojawił mi się już pierwszy znak zapytania, bo przeczuwałam co to może oznaczać.

Zwróciłam też uwagę, na cechy o których pisze sam producent na opakowaniu:

Lupilu - opis

Następnego dnia przystąpiliśmy do testów 🙂

Zaczynając od 3 głównych pytań, które były potrzebne do ankiety oceniającej:

  1. Po założeniu Radośnikowi pieluchy i pozostawieniu go na łóżku bez spodenek, nie zauważyłam żadnego ograniczenia ruchów. Tak jak zawsze wierzgał nogami, tak było i tym razem 😀 Efekty tego można zobaczyć na moim profilu na Instagramie, na krótkim filmiku.
  2. Identyczne wierzganie nogami było po ubraniu Radośnika. Generalnie pielucha mu w niczym nie przeszkadzała. Tak, jak muzyka w tańcu.
  3. Co do spokojnego i dobrego snu… Hmmm. Tu się niestety sprawdziły moje podejrzenia. Radośnik spał tak, jak zawsze, więc pielucha zapełniła spokojny sen. Nawet byłam dość mocno zaskoczona, że pielucha nie sprawiała wrażenie tak bardzo nabitej od „płynów” 🙂 (na pewno jest to na plus dla Lupilu, w porównaniu z naszymi obecnymi pieluchami). Jednak niestety brak gumki z tyłu pieluszki spowodował, że rano musiałam przebierać nie tylko pieluchę, ale i body i pajaca, gdyż to co powinno być zatrzymane przez #pielucha z tyłu, niestety wyciekło 😦 I to już zauważyłam wcześniej. Niestety Radośnik potrzebuje pieluch z gumką z tyłu, bo takie potrzeby załatwia nad samym ranem. I to często słychać 😀

Czy producenci piszą prawdę na opakowaniach?

Także faza główna testów wypadła pomyślnie. Co jednak z cechami, o których pisze producent na opakowaniu? To również sprawdziłam:

  1. Dodatkowa warstwa utrzymująca wilgoć, z dala od skóry maluszka – to fakt, pupa była sucha i nie miała żadnych podrażnień.
  2. Przewiewna i oddychająca #pieluszka, dbająca o optymalną cyrkulację i komfort użytkowania – pokrywa się z punktem 1. Radośnik ani razu nie zasygnalizował, że pieluchę trzeba zmienić, a nierzadko mu się to wcześniej zdarzało. Czyli w Lupilu czuł się komfortowo.
  3. Wyjątkowo miękka warstwa wewnętrzna, która minimalizuje ryzyko podrażnień – czy jest ona taka wyjątkowa, to tego nie wiem (musiałabym porównać w tym samym momencie z innymi), niemniej fakt jest taki, że pielucha jest faktycznie bardzo miękka. To zauważyłam już po rozpakowaniu paczki.
  4. Idealnie dopasowana do ciała, dzięki anatomicznemu kształtowi pieluszki i elastycznym bocznym falbankom – szczerze, to nie widziałam pieluch bez bocznych falbanek, ale przyznać trzeba, że pielucha jest dobrze dopasowana i nie wycieka (a to przecież jest najważniejsze).
  5. Ekstra cienka pieluszka, zapewnia wyjątkowy komfort noszenia – super, fakt. Cienka. Pokusiłabym się nawet o porównanie do najdroższych i bardzo znanych pieluch, że są tak samo cienkie.
  6. Super chłonny wkład, szybko absorbuje #wilgoć i zapewnia suchą pieluszkę nawet do 12 godzin – Radośnik śpi ok 12h (spokojnie, aż taką szczęściarą nie jestem. Śpi z przerwami nawet trzema :)) i rano pielucha nie sprawiała wrażenia ‚nabombanej’ (a Radośnik w nocy pije sporo). Więc wkład jest na pewno bardzo chłonny. Gdyby jeszcze była gumka, to Lupilu byłyby moimi idealnymi pieluchami nocnymi.
  7. Pełna swoboda ruchów, dzięki elastycznym boczkom, które utrzymują pieluszkę zawsze we właściwym miejscu – o tym już pisałam. Nie zauważyłam żadnego ograniczenia ruchów. Na uznanie zasługuje również fakt, że w pieluchach bez gumek często Radośnik miał w nocy/rano mokry boczek (śpi na boku), a w Lupilu było sucho 🙂
  8. Z kolorowymi motywami – to mi się akurat bardzo podoba, bo jest kolorowo i radośnie 🙂

Podsumowując testy

Jak dla mnie pieluszki Lupilu ogólnie to dobry produkt. Jedynie czego mi zabrakło to gumka z tyłu pieluchy. Spowodowało to, czego niestety się spodziewałam. Myślę, że gdyby była gumka nie doszłoby do wypadku, przeciekania pieluchy po tzw. dwójce ;). W ciągu dnia pieluszka sprawowała się bardzo dobrze. Skóra nie była w żadnym wypadku podrażniona. Lupilu jest miękkie i odpowiednio cienkie, a przy tym chłonne. Zmieniałam pieluchę tak samo często, jak to robię obecnie. Bardzo podoba mi się wygląd i kolory, bo takie żywe są moimi ulubionymi i na pewno Lupilu wyglądają przyjemniej, niż nasze obecnie używane. Pieluszka nie ma też przykrego zapachu, nawet gdy jest pełna. Nie wspomniałam jeszcze o rzepach, które również mają przyjemny miętowo-zielony kolor, jednak co ważniejsze są odpowiedniej długości, można je odkleić, a przyklejone ponownie dobrze się trzymają. Ogólnie pieluchy Lupilu spełniły bardzo moje oczekiwania. Jedyną kwestią jest cena. Niestety jej nie znam i jestem bardzo ciekawa, czy jest adekwatna do jakości. Jednak biorąc pod uwagę, że Lupilu są dostępne wyłącznie w #Lidl to spodziewam się, że i cena jest przystępna. Może nawet się zastanowię, czy nie używać ich w ciągu dnia, a na noc zakładać te, z których obecnie korzystamy. Z gumką z tyłu 🙂

Reklamy

6 komentarzy Dodaj własny

  1. Kamila pisze:

    Które pueluchy majà gumke? Rozkoszniaczce by sie takie przydaly 🙂 tylko w rozmiarze 2

    Polubienie

    1. Np z Rossmanna. A jakich Wy używacie?

      Polubienie

      1. Kamila pisze:

        Pampers i Dada. O Rosmanowych slyszalam zle opinie ;(

        Polubienie

      2. O popatrz. A jakie? Ja z kolei z Dady jakoś się nie zachwycalam

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s